strona startowa
artykuły i publikacje
galeria zdjęć z wypraw
napisz do mnie
strona startowa

Ostatni wpis w ksiedze gości:



4 SIERPNIA POWRÓT

Cześć- tu Marek Michel
Melduję o szczęśliwym zakończeniu mojej podróży do Mongolii na motocyklu KAWASAKI 650 KLR. W poniedziałek 4 sierpnia 2008r, wróciłem na Rynek Główny w Krakowie, w miejsce z którego wyruszyłem 23 czerwca 2008r. Przebyłem 9 000 mil, czyli 14 400 km. Zabawa była przednia, lecz bardzo męcząca. Najbardziej dał się we znaki przejazd przez Mongolię 1500 km po zupełnych bezdrożach. Ten odcinek jechaliśmy razem z Markiem Koziołkiem przez 2 tygodnie pokonując po 100- 150 km każdego dnia. Na tym odcinku motocykle i my cierpieliśmy najbardziej, ale teraz już wiem jak wyglądają drogi w Mongolii. Prawdopodobnie już tam więcej nie pojadę, jednak mam satysfakcję, że tego dokonaliśmy. Drogi w Mongolii uważam za najgorsze na świecie. Z Ułan Bator iałem jechać do Władywostoku, a stamtąd przez Koreę Południową (Pusan) i do Los Angeles (USA) oraz do Houston w Texasie. Zmieniłem jednak zdanie i zapragnąłem wrócić tym dzielnym motocyklem do Krakowa. W Irkucku zapakowaliśmy motory na Kolej Transsyberyjską i po 4 dniach dotarliśmy do Moskwy. Podczas całej przejażdżki schudłem 6 kg i wydałem 28 000 Dolarów. Mongolia była 124 krajem który odwiedziłem i już myślę o następnych wyjazdach, ale plany nie są jeszcze sprecyzowane.

Marek Michel












4 LIPCA 2008 HUMORY DOPISUJĄ

Pisze z Omska w srodku Rosji . Od 3 dni jedziemy w potwornym deszczu . Ciągle pada i jesteśmy zmoczeni po same majtki .
Najgorsze jest rozbijać mokry namiot i rzucać się w mokrą trawę i robic to rano w odwrotnej kolejności nastepnego dnia . Śpimy jak partyzanci po lasach zdala od ludzi . Wczoraj ja jak i drugi Marek Koziołek również wymiękł i spaliśmy w zajeździe ponieważ hotelem tego nie można było nazwac . Mimo że dookoła obiektu było straszne błoto po kostki w środku było czysto jedna Poni bez przerwy myła scierką podlogo . Cena za 1 osobe 250 rubli . 1 dollar 23 ruble .
Dzisiaj znowu pada .Są kłopoty z Internetem . Jest on tylko w dużych miastach i nie zawsze działa . Tu niby działa ale nie można wysłać stąd zdjęć . Humory dopisują ,jest dobrze ale nie beznadziejnie ,prosze Najwyższego o zmianę pogody ,tego deszczu już starczy w zupełności . Z dnia na dzień nabieram większej pokory do życia .Pozdrawiam MM




23 CZERWCA 2008 KIERUNEK ROSJA

Dziś startuję z krakowa - kierunek Rosja i Mongolia. Kilka zdjęć z przed samego wyjazdu.
Keep your fingers crossed !

Marek Michel




1 CZERWCA 2008 START

Witam na mojej stronie internetowej, na której będzie można śledzić na bieżąco moją najnowszą podróż dookoła świata. Zapraszam do pisania do mnie waidomości e-mail oraz do wpisów w Księdze Gości.

Marek Michel